Etapy życia ważki





Strona ta omawia całe życie ważek, od okresu larwalnego — opisanego pokrótce, poprzez przeobrażenie w imago, obsychanie, rozprostowywanie skrzydeł, nabieranie barw, dojrzewanie, starzenie się, kalectwo, choroby aż do śmierci. Rozród ważek omówiony jest oddzielnie na stronie Zachowania rozrodcze.

W pierwszym etapie opracowywania tej strony postanowiłam poprosić o krytyczne uwagi znakomitych znawców ważek — Pawła Buczyńskiego z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej oraz Jacka Wendzonkę — autora kluczy do rozpoznawania tych owadów. Swoje recenzje zrobili niezwykle wnikliwie, bardzo mi tę pracę ułatwiając. Niniejszym bardzo im za trud i przychylność dziękuję.

NA SKRÓTY
Okres larwalny
Przeobrażenie
Dojrzałość
Starość
Pasożyty, choroby, kalectwo i śmierć

Zdjęcia: Paweł Buczyński (PBu)
Michał Kaczorowski (MK)
Małgorzata Kraków-Okine (MK-O)
Piotr Mikołajczuk (PM)
Ewa Miłaczewska (EM)
Krzysztof Pakuła (KP)
Bogusław Sępioł (BS)
Małgorzata Schröder (MSch)
Jarosław Wenta (JW)
Tekst i tablice podlądowe: Ewa Miłaczewska
© Ewa Miłaczewska

 

Okres larwalny
 
Ważki należą do Hemimetabola — owadów o przeobrażeniu niezupełnym. Oznacza to, że formy larwalne są podobne do form dorosłych — imagines (l.p. imago) i nie przechodzą stadium poczwarki. Larwy przechodzą około 10 wylinek. Na zdjęciu obok widzimy wylinkę larwy żagnicy sinej Aeshna cyanea. Zdjęcie zrobione zostało 23 maja 2009 roku tuż przed godziną 10 rano. To zapewne ostatnia wylinka pod wodą, następna — to już będzie przeobrażenie. Tymczasem larwa jest miękka i delikatna. Porusza się bardzo powoli i jest łakomym kąskiem dla wszelkich drapieżników podwodnych.

(foto EM)
 
Pierwszą oznaką budzącego się życia ważek jest coraz częstsze, pojawianie się larw w pobliżu powierzchni wody. Trwa to co najmniej kilka dni tak, jakby larwy badały, czy nadeszły już sprzyjające warunki. Tymczasem jest to powolne przystosowywanie się do oddychania powietrzem atmosferycznym poprzez przetchlinki tułowia. Do przeobrażenia w imagines korzystne są takie dni — aby ciała młodych ważek dostatecznie szybko, ale nie za szybko, obsychały i aby rozwinięte skrzydła nie mokły w deszczu. W gorące dni ważki przeobrażają się zwykle od wczesnego ranka, w dni pochmurne może to następować o każdej porze dnia. Na zdjęciu widzimy wyglądającą ponad wodę larwę żagnicy sinej Aeshna cyanea.

(foto EM)
 
 
Przeobrażenie
Czas pojawiania się dorosłych form ważek zależny jest od gatunku. Są gatunki należące do tzw. „aspektu wiosennego” — jak na przykład: większość łątkowatych, pióronogi, husarze, żagnica (żagiew) ruda i żagniczka wiosenna (zwyczajna) oraz szklarka zielona i przeniela dwuplama, a także zalotki, ważka czteroplama i płaskobrzucha. Najwięcej gatunków pojawia się wiosną. Do „aspektu letniego” należą: pałątki, większość żagnic, szklarniki, miedziopiersie i szablaki. Są wśród ważek takie, jak żagnica sina, czy niektóre szablaki, które widujemy aż do pierwszych przymrozków.
Pewnego dnia larwy zaczynają opuszczać środowisko wodne. Robią to stopniowo, przez wiele dni, czasem wynurzają się masowo. Takie masowe pojawienie się imagines żagnic jesiennych możemy obejrzeć na stronie poświęconej Aeshna mixta. Zdarza się, że larwy — mimo iż spędziły w wodzie dostateczną, przypisaną gatunkowi ilość czasu — nie przystępują do przeobrażenia i pozostają w wodzie dłużej, nawet do następnego roku. Najwyraźniej jest to korzystniejsze dla przetrwania gatunku.
 
Niektórym ważkom, jak tej łątce dzieweczce Coenagrion puella, do przeobrażenia wystarcza, aby larwa wyszła kilka centymetrów ponad powierzchnię wody. Inne, jak łątka halabardówka (stawowa) Coenagrion hastulatum, często przeobrażają się mając skrzelotchawki zanurzone w wodzie. Wiele ważek wychodzi wyżej.

(foto EM)
 
To wylinka exuvia larwy żagnicy sinej Aeshna cyanea, która wspięła się po liściu jeżogłówki na wysokość około 40 cm nad powierzchnię wody. Są jednak larwy (np. szklarnika leśnego Cordulegaster boltonii), które wspinają się po nadbrzeżnych drzewach, czy filarach mostów, na wysokość nawet kilku metrów.

(foto EM)
 
Gdy larwa usadowi się ponad wodą następuje przeobrażenie. Początkowo pęka oskórek na jej grzbiecie i wysuwa się z niego najpierw grzbietowa część tułowia, później głowa, skulone jeszcze skrzydła i nogi, następnie wysunięta część ciała imago wygina się gwałtownie w dół, robiąc tym samym zamach do wyciągnięcia odwłoka.
Teraz młodą ważkę z wylinką ciągle jeszcze łączą, oprócz uwięzionego odwłoka, widoczne tu dwie białe nitki. Dokładnie tak samo wygląda to na zdjęciu poniżej i na pokazanym na początku opowieści o dzieciństwie ważek zdjęciu wylinki larwy. Są to wewnętrzne wyściółki większych przetchlinek, które także linieją podczas każdego takiego procesu. Tu obserwujemy przeobrażenie lecichy pospolitej Orthetrum cancellatum.

(foto PM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Następnie ważka chwyta odnóżami oskórek larwy (wylinkę) powyżej pęknięcia lub roślinę, na której siedzi, jeśli do niej sięgnie i wyginając się wyciąga odwłok. Tu na przykładzie pałątki pospolitej Lestes sponsa.
Widzimy tu i na wyżej zamieszczonym zdjęciu, jak bardzo maleńkie i ściśnięte są skrzydła, które jeszcze przed chwilą musiały zmieścić się w sztywnych „kieszonkach” oskórka.

(foto JW)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Ważka po opuszczeniu wylinki jest jeszcze blada, nie ma charakterystycznych dla gatunku barw. Jest to miękka jeszcze, tzw. ważka teneralna. W tym momencie rozpoczyna się druga faza jej życia - oddycha już powietrzem atmosferycznym, przez umieszczone po obu stronach każdego segmentu ciała przetchlinki, prowadzące do tchawek. Następuje pompowanie limfy do skrzydeł poprzez żyłki. Skrzydła rozprostowują się, ciało nabiera barw i sztywnieje. Proces ten trwa nawet kilka godzin, barwy zaś zmieniają się przez całe życie. Tu przeobrażenie samicy miedziopiersi metalicznej Somatochlora metallica.

(foto JW)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Po dostatecznym stwardnieniu skrzydeł, ważka stara się oddalić w bezpieczniejsze miejsce, początkowo „na piechotę”, później dość bezradnie przefruwając niewielkie odległości. Po pewnym czasie odlatuje dalej, zwykle w teren leśny lub zarośnięty krzakami, gdzie przez krótki czas poluje nabierając sił i sprawności. To już koniec dzieciństwa tej żagnicy sinej Aeshna cyanea.

(foto EM)
Niemal wszystkie nasze ważki, po długim okresie życia larwalnego, przechodzą krótki okres juwenilny czyli młodzieńczy, trwający od momentu przeobrażenia do chwili przejęcia obowiązku przedłużania gatunku. Ważki zajmują się wówczas głównie polowaniem, o czym szerzej będzie na stronie poświęconej drapieżnemu trybowi życia.
Późniejsze, dorosłe życie ważki jest często jeszcze krótsze. Życie imagines trwa przeciętnie od 2 tygodni do 2 miesięcy. Wyjątek stanowi życie dwóch gatunków pałątkowatych Lestidae. Są to straszka syberyjska (północna) Sympecma paedisca i straszka pospolita Sympecma fusca, które przeobrażenie przechodzą w drugiej połowie lata, zimują jako imagines i do rozrodu przystępują dopiero następnej wiosny. Ich dzieci przeobrażają się tego samego roku latem. Tak więc, są to jedyne ważki, u których okres larwalny trwa znacznie krócej niż życie imago.
 
 
Dojrzałość
 
Tymczasem dorosłe już ważki wracają nad wodę. Często nad te same akweny, w których przeżyły okres larwalny. Czasami zasiedlają nowe, położone w odległych nawet o kilkaset kilometrów miejscach. Wielkość ważki nie jest tu decydująca, znanymi migrantami (wędrowcami) są ważki nawet tak małe, jak np. pałątki.
Po powrocie nad wodę, dojrzałe, pięknie wybarwione samce zaczynają poszukiwania samic w celach rozrodczych. Niektóre samce czynią to aktywnie, przemierzając duże odległości wzdłuż brzegów zbiorników lub rzek. Są to — jak ten samiec żagnicy rudej Aeshna isoceles — samce patrolujące. Inne przemierzają stale te same trasy — to samce terytorialne. Zawsze swego terytorium bronią przed innymi samcami (również innych gatunków), na które rzucają się i przeganiają je.

(foto MK)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Samice pojawiają się nad wodą niemal wyłącznie w celach rozrodczych. Tu chwytane są przez samce i po odbyciu kopulacji wracają nad wodę, aby składać jaja. Tu widzimy ważkę czteroplamą Libellula quadrimaculata, która energicznie zrzuca jaja na wodę. Więcej o zachowaniach rozrodczych na osobnej stronie.

(foto KP)
 
 
Starość
 
W miarę upływu czasu ważki tracą wyraziste barwy, ciemnieją, szarzeją. Skrzydła, zwłaszcza walczących w okresie rozrodu samców ulegają wystrzępieniu, czasem nawet połamaniu.

(foto PŻ)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Mimo znacznego uszczerbku, czasem nawet utraty całego skrzydła ważki te zupełnie sprawnie poruszają się.

(foto EM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
 
Pasożyty, choroby, kalectwo i śmierć
 
Na zdjęciu obok czerwona kulka przyczepiona do tułowia pałątki południowej Lestes barbarus to larwa wodopójki Hydrachnida, której dziewięć rodzin bytuje w naszych stojących wodach słodkich. Jest to najpewniej przedstawiciel rodziny Arrenurus. Dorosłe osobniki wodopójek, to malusieńkie czerwone pajączki czasem spotykane wśród roślin wodnych. W książce „Die Libellen Baden-Württembergs” pod red. Sternberga i Buchwalda jest cały rozdział poświęcony pasożytom ważek i jest tam napisane, że u pałątek południowych przeważnie jest to A. papillator.

(foto EM)
 
Prawdziwie szokujący był widok młodego samca szablaka zwyczajnego Sympetrum vulgatum siedzącego na liściu irysa rosnącego nad naszym stawkiem. Szablak już z daleka wydawał się dziwny. Jednak prawdziwy wstrząs wywołało we mnie dopiero zdjęcie wykonane zoomem. Szablak obsypany jest koralami jak indyk.

(foto EM)
 
Na powiększeniu widać, że są to setki ściśle przylegających do siebie malutkich kuleczek, dużo mniejszych i jaskrawszych niż kulka na pałątce. Wymieniona wyżej książka nie podaje innych pasożytów niż Arrenurus papillator na szablakach, a więc może to być inna faza rozwoju jego larwy.

Część swego życia Hydrachnida spędzają jako pasożyty, część zaś tylko jako „pasażerowie”, wożąc się „na grzbietach” ważek. Wodopójki nie zabijają swego nosiciela. Jednak doprowadzają do jego osłabienia, otwierają drogę do organizmu ważki bakteriom, co może spowodować chorobę i przedwczesną śmierć.

(foto EM)
 
Nie jest to bardzo wyraźne zdjęcie, ale na tyle ciekawe, że z pewnością warto je pokazać, a zrobiła je Małgorzata Schröder. Pasożyty, jak widać, towarzyszą ważkom na różnych etapach życia — tu, na tułowiu przeobrażającej się ważki należącej do Coenagrionidae, widzimy całą kolonię larw wodopójki. Występowanie tych larw na tak wczesnej formie imago ważki wskazuje niezbicie na to, że żyły one również na larwie, prawdopodobnie przechodząc wraz z nią kolejne wylinki.

(foto MSch)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Tu wyraźnie widać, że ta samica Calopteryx virgo opiera się tylko na czterech kończynach. Mimo tego kalectwa wydaje się być całkowicie sprawna. Największe najprawdopodobniej trudności napotyka podczas przytrzymywania jedzonych owadów.

(foto EM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Ta samica żagnicy torfowej Aeshna juncea — sfotografowana 13 sierpnia 2006 roku — mimo, że straciła prawe, przednie skrzydło, doskonale latała. Przyleciała prawdopodobnie z leśnych torfowisk odległych od naszej działki o dwa, trzy kilometry; gdzie ma swoje stałe stanowisko, co potwierdzone zostało dopiero latem 2010 r. Składała jaja w naszym oczku wodnym przelatując z miejsca na miejsce. W końcu wzbiła się wysoko ginąc mi z oczu.

(foto EM)
 
Wkrótce po ostatniej wylince ważki są całkowicie bezradne i często padają łupem pająków, żab i innych zwierząt. Ta łątka dzieweczka Coenagrion puella została pochwycona przez pająka kwadratnika trzcinowego Tetragnatha extensa.

(foto EM)
 
Tę larwę przenieli dwuplamej Epitheca bimaculata opadły mrówki wkrótce po wyjściu z wody, zanim jeszcze nastąpiło przeobrażenie.

(foto PM)
 
Zdarza się, że podczas wylinki teneralna ważka wplącze się w trawy, jej skrzydeł dotknie jakaś gałązka poruszona wiatrem lub przechodzące zwierzę. Miękkie jeszcze skrzydełka ulegną zniekształceniu lub zostaną zlepione. Taka ważka nigdy nie wzleci, nie będzie polowała i po prostu zginie z głodu, o ile nie zostanie wcześniej zjedzona.
Tego samca żagnicy sinej Aeshna cyanea obserwowałam przez pięć dni. Siedział niemal nieruchomo nad moim oczkiem wodnym. Prawie się nie wybarwiał. Piątego dnia spadł do wody i tam stał się posiłkiem żaby.

(foto EM)
 
Temu młodemu samcowi żagnicy wielkiej Aeshna grandis nie udało się w porę wyciągnąć z oskórka dwóch skrzydeł. Wyschły one w postaci zwiniętej i ważka ta nigdy nie będzie dobrze latać.

(foto MK-O)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Ta młoda samica pałątki to też „ważka źle urodzona” — jej odwłok być może zaczął twardnieć jeszcze uwięziony w wylince, w każdym razie stwardniał nie mogąc się wyprostować. Przeobrażenie raczej nie nastąpiło tam, gdzie ją spotkałam. Nie było w pobliżu wylinki. Musiała przylecieć z innego miejsca, choć zapewne nie szło jej to łatwo.

(foto EM)
 
Jakim cudem ta młoda samiczka łątki dzieweczki Coenagrion puella zawiązała się na supełek — wie chyba tylko ona sama. Stało się to z pewnością podczas przeobrażenia, mimo to ważka normalnie się wybarwiła, a nawet była w stanie się poruszać.

(foto PBu)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Wiele ważek staje się łupem żab, ptaków i ryb. Tu widzimy jak samica żagnicy rudej Aeshna isoceles staje się posiłkiem żaby wodnej. Stało się to podczas składania jaj, to trudny moment, w którym ważki są tak pochłonięte swym zajęciem, że przestają być czujne.

(foto PM)
 
Jest to obraz walki dwóch ważek, zakończony oczywistym finałem: ważka słabsza została pożarta przez ważkę silniejszą. Silniejszym był husarz mniejszy Anax parthenope. Słabszym, przegranym, pożartym był samiec lecichy pospolitej. Wielka to zdobycz i obfity posiłek dla husarza, wielka też sztuka zrobić całą dokumentację fotograficzną tej makabrycznej sceny. Taką dokumentację zrobił Piotr Mikołajczuk i mogliśmy o niej opowiedzieć na stronie poświęconej temu husarzowi.

(foto PM)
 
Zdjęcia Piotra Mikołajczuka bywają szokujące. Tym razem widzimy samicę szablaka pochwyconą przez samicę pająka krzyżaka. Pajęczyca zadała już ważce nakłucie z paraliżującym jadem i owija swą ofiarę pajęczyną. Na końcu odwłoka samiczki szablaka widzimy jaja wyciśnięte skurczem przedśmiertnym.

(foto PM)
 
Tak właśnie nad naszym oczkiem wodnym znikła z owadziego świata ostatnia tego lata łątka dzieweczka Coenagrion puella. Jeszcze parę minut temu samczyk ten siedział na liściu strzałki wodnej. Chwilę później widziałam, jak wpadł do wody bez udziału czynników zewnętrznych. Ot po prostu czas jego przeminął, a białko zgromadzone w jego organizmie natychmiast stało się pożywieniem grupy nartników.

(foto EM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Ta ważka czteroplama Libellula quadrimaculata została upolowana przez rzadki u nas gatunek ptaka — żołnę Merops apiaster. Zdjęcia żołn przysłal mi znany ornitolog Bogusław Sępioł, który fotografował je w okolicach Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie w ostatnich latach populacja ich znacznie wzrosła.

(foto BS)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Żołny zwinnie polują na duże owady w locie. Znaczną część ich menu stanowią ważki. Tu widzimy schwytaną trzeplę zieloną Ophiogomphus cecilia.

(foto BS)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Piękny „morderca” w całej okazałości z trzeplą zieloną w dziobie.

(foto BS)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Tym razem z samicą żagnicy torfowej Aeshna juncea.

(foto BS)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
I jeszcze jedno zdjęcie tego pięknego ptaka z tą samą żagnicą.

(foto BS)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.

Z terminami użytymi w opisie można zapoznać się na stronie: SŁOWNIK lub BUDOWA WAŻKI.