Drapieżnictwo





Na tej stronie będziemy mogli obserwować czym żywią się ważki i jak ten pokarm zdobywają. Ważki są prawdziwymi drapieżnikami. Drapieżniki zaś wyobrażamy sobie jako istoty duże, silne, szybkie, wyposażone w straszliwe zęby i pazury i doskonały wzrok. I otóż ważki w skali owadziej wszystko to mają. Są niewątpliwie dużymi owadami, choć nie tak, jak wówczas, gdy niepodzielnie panowały w przestworzach, czyli w okresie późnego karbonu i permu. Są silne i szybkie — mogą odbywać długie loty, poruszać się niezwykle szybko do przodu i do tyłu, zawisać nieruchomo w miejscu. Mają doskonały wzrok i silne żuwaczki, którymi błyskawicznie uśmiercają i rozrywają swoje ofiary. A ofiary, które są zwykle owadami łapią w locie wyposażonymi w długie i ostre kolce odnóżami. Aby złapać ofiarę w locie trzeba umieć też ocenić kierunek i szybkość jej lotu i dopaść ją tam, gdzie drapieżnik spodziewał się ją w danej chwili spotkać. I z tym ważki radzą sobie perfekcyjnie.

Wszystkie organa potrzebne do prowadzenia drapieżniczego trybu życia zostały omówione na stronie Budowa ważki, zaś historia ważek w czasie ostatnich, bagatelka, 300 milionów lat — na stronie Historia.

NA SKRÓTY
Polowanie
Ofiary

Zdjęcia: Mirosław Kijewski („kerim”)
Szymon Kubik (SK)
Piotr Mikołajczuk (PM)
Ewa Miłaczewska (EM)
Krzysztof Przondziono (KPrz)
Jarosław Wenta (JW)
Tekst: Ewa Miłaczewska
© Ewa Miłaczewska

 

Polowanie
 
Anisoptera polują aktywnie, latają w pogoni za owadami. Z odnóży tworzą wówczas rodzaj kosza, który jest pomocny przy chwytaniu zdobyczy. Przyszła ofiara tego samca żagnicy jesiennej Aeshna mixta znajduje się jeszcze poza kadrem tego wspaniałego zdjęcia.

(foto „kerim”)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Na zdjęciach widzimy międzyrzecką żwirownię w sierpniowy dzień. Niby nic takiego — woda, na przeciwległym brzegu pas starych drzew i kawałek piaszczystej plaży — na pierwszym planie trzciny utrudniające dostęp do wody. Proszę jednak powiększyć te zdjęcia i zobaczyć, co dzieje się wśród tych trzcin!
Na każdym z dwóch zdjęć widzę co najmniej 15 ważek w locie. Piotr twierdzi, że było ich mnóstwo i latały jak muchy obijając się o niego i wydając głośny szelest skrzydeł. Na długości około 15 metrów ścieżki nad brzegiem żwirowni widział ich setki. Były tam (jak mu się wydaje) dorosłe, w pełni wybarwione samce i samice.

(foto PM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Wszystkie zdawały się być zajęte raczej polowaniem, nie było tam żadnych zachowań rozrodczych. Piotr był tym zjawiskiem zachwycony i zaszokowany i wcale mu się nie dziwię, też chciałabym być tam w takiej chwili. Takie masowe wystąpienie dużych ważek to widok naprawdę wspaniały. Piotr nazwał to nawet „rojem”, choć wie doskonale, że zjawisko roju, czyli społeczeństwa u ważek nie występuje — ważka to samotny myśliwy — a jednak... żagnice jesienne Aeshna mixta znane są z tego, że polują zespołowo, tworzą wówczas dla innych owadów swoistą „ścianę śmierci”.

(foto PM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
 
Ofiary
Na każdym etapie swojego życia ważki są drapieżnikami. Żywią się wyłącznie białkiem i tłuszczem zawartym w ciałach swych zdobyczy. Najmłodsze larwy żywią się planktonem, później zjadają larwy komarów i innych drobnych owadów. W miarę rośnięcia rośnie i apetyt. Larwy czekają zaczajone na swe ofiary w mule dennym, lub roślinności podwodnej. Inne polują aktywnie, ścigając ofiary. Do zdobywania pokarmu posługują się maską, będącą częścią narządu gębowego, która szerzej opisana jest na stronie Budowa ważki. Maska ta jest wyrzucana w kierunku zdobyczy błyskawicznym ruchem, z boków natomiast ofiarę łapią żuwaczki. Larwy zjadają też ślimaki, widziałam zdjęcie larwy żagnicy sinej Aeshna cyanea wyjadającej błotniarkę ze skorupki. Żagnicowate potrafią również poradzić sobie z narybkiem.
I tu mała dygresja na temat komarów w naszych oczkach wodnych: otóż — kto nie wyrzuca z oczka wodnego „wstrętnych” larw ważek, pływaków żółtobrzeżków, toniaków i innych wodnych istot — kto nie stosuje chemii, która zabija te istoty — ten nie ma gryzących nad stawem komarów — za to latem cieszy oczy obserwowaniem cudownych lotników!!! Warto mieć to na uwadze.
 
Pewnego dnia na przedwiośniu, gdy był jeszcze śnieg, postanowiłam porobić trochę zdjęć larwom ważek. Wyciągnęłam ze stawku czerpakiem gałązkę rogatka. Udało mi się z niej wypłukać kilka larw Zygoptera (przeważnie łątek dzieweczek Coenagrion puella) i kilka różnych mniejszych larw, w tym najprawdopodobniej larwy jętek. W przezroczystym pudełku z wodą postawionym na kartce z zeszytu można było ocenić ich rozmiary. I podglądać przez lupę, lub dodatkowy, odwrócony obiektyw Helios, przykręcony odwrotnym pierścieniem do mojego starego aparatu Olympus 720UZ. A wszystko pod lampą biurową na stole.

(foto EM)
 
Na tym zdjęciu widzimy larwę łątki dzieweczki, która od strony odwłoka napoczyna larwę jętki. Widać jak larwa łątki chwyta z obu stron odwłok mniejszej larwy żuwaczkami.

(foto EM)
 
Tu przy lewej przedniej nodze larwy ważki widzimy odcięte szczecinki (tzw. nici końcowe) z odwłoka larwy jętki. Konsumpcja trwa.
Zaciemnienie naroży zdjęcia to tzw. winietowanie, niedoskonałość wynikła z zastosowania odwróconego obiektywu Helios.

(foto EM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Dorosłe ważki żywią się owadami, a nawet pajęczakami. Zygoptera robią to częściej „stacjonarnie”, czyli chodząc po roślinach zjadają siedzące tam mszyce i pająki. Ten samiec świtezianki dziewicy Calopteryx virgo upolował jakąś malutką muszkę.

(foto EM)
 
Z ciekawością przyglądamy się, co też jedzą ważki. Tu łunica czerwona Pyrrhosoma nymphula zjada koziółkę czyli komarnicę Tipula sp.

(foto JW)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Tu widzimy, jak samiec tężnicy wytwornej Ischnura elegans zabiera się do świeżo złowionego samca ochotki Chironomus sp. o bardzo interesujących pierzastych czułkach.

(foto MK)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
To też samiec tężnicy wytwornej Ischnura elegans z samcem ochotki Chironomus sp. Zdjęcie zrobione z mniejszej odległości pokazuje znacznie więcej szczegółów.

(foto SK)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Ale ten husarz jeziorny (mniejszy) Anax parthenope złapał niewiele od siebie mniejszego samca lecichy pospolitej Otrhetrum cancellatum. Musiał stoczyć prawdziwą walkę z równie drapieżnym przeciwnikiem. To przykład kanibalizmu wśród ważek. Anax parthenope w ogromnym tempie pożerał swą zdobycz poczynając od głowy. Więcej zdjęć z tej obserwacji na stronie poświęconej temu husarzowi

(foto PM)
 
Husarz musiał być bardzo głodny, bo pozwalał zaabsorbowany jedzeniem na zbliżanie obiektywu i obracanie w palcach gałązki, na której siedział.

(foto PM)
 
Ten husarz jeziorny musiał się zadowolić malutkim pióronogiem Platycnemis pennipes.

(foto PM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Taki sam pióronóg dla samicy tężnicy wytwornej Ischnura elegans jest kąskiem przekraczającym rozmiary łowcy.

(foto PM)

Kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
 
Zajętego jedzeniem samca żagnicy sinej Aeshna cyanea udało mi się złapać palcami za skrzydła. Mimo to nie zaprzestał pożerania pochwyconego owada. Trzymałam go za skrzydła, a on nie przestawał poruszać żuwaczkami. Jedzony owad był już nie do rozpoznania.

(foto EM)
 
Samica pałątki pospolitej Lestes sponsa ze złowionym owadem.

(foto JW)
 
Samica łątki zielonej Coenagrion armatum spożywająca teneralnego samca łątki halabardówki Coenagrion hastulatum — zdjęcie wykonane w połowie maja 2011 r. na stanowisku w Misiach pow. Biała Podlaska.

(foto PM)
 
Na trzech kolejnych zdjęciach pokazany jest posiłek samca tężnicy wytwornej Ischnura elegans, który złowił młodą łątkę Coenagrion sp.

(foto KPrz)
 
14 maja 2011 r. w Katowicach. Samiec tężnicy odgryzł swej ofierze odwłok i odleciał unosząc go ze sobą.

(foto KPrz)
 
Ważka pozbawiona odwłoka i dwóch skrzydeł żyła jeszcze co najmniej trzy godziny — tak długo była obserwowana, jak poruszała się na źdźble trawy.

(foto KPrz)

Z terminami użytymi w opisie można zapoznać się na stronie: SŁOWNIK lub BUDOWA WAŻKI.